„Stop psuciu prawa” to akcja Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” której celem jest zwrócenie uwagi na jeden z podstawowych problemów, z jakim muszą borykać się sędziowie -czyli niespójne, niejasne, a czasem wręcz absurdalne przepisy prawne. Przepisy, które wprowadzane są bez głębszego zastanowienia i zmieniane co chwilę, w zależności od doraźnych potrzeb politycznych tudzież „medialnego” zapotrzebowania na podjęcie działań w jakiejś sprawie. Celem tej akcji jest przede wszystkim uświadomienie jak najszerszemu gronu odbiorców jak duży wpływ ma owo złe prawo na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. Jak często sędziowie są zmuszani do wydawania nielogicznych w danej sytuacji orzeczeń tylko dlatego, że nakazuje im to nieprzemyślany przepis, uchwalony pod wpływem chwilowego zainteresowania mediów jakąś sprawą. I kto tak naprawdę jest winien temu, że procesy sądowe trwają tak długo.
Dziś na pytanie dlaczego procesy trwają tak długo najczęściej pada odpowiedź, że to wina sędziów, którzy za mało pracują. Ten mit o „leniwych sędziach”, którzy mogliby sądzić sprawnie, szybko i dobrze, ale im się nie chce jest szeroko wykorzystywany w dyskusjach o sytuacji w wymiarze sprawiedliwości. Bo jest on doskonałą „zasłoną dymną”, za którą kryją się ci, którzy ponoszą tu największą winę, czyli politycy odpowiedzialni za stanowienie prawa. Dzięki temu nie mówi się o tym że posłowie uchwalili przepisy, które zmuszają sądy do wykonywania długotrwałych i niepotrzebnych czynności, tylko że sędziowie „nie potrafią sprawnie prowadzić postępowań”. Nie mówi się o tym, że nowelizacja ustawy wprowadziła przepis, którego nie da się zastosować, tylko że sędziowie „niechętnie korzystają z możliwości, jakie dają nowe uregulowania”. To sędziowie „nie radzą sobie” z nowymi przepisami, „ignorują” nowe instytucje, „nie wykorzystują” nowych regulacji. Bo przepisy zawsze są dobre, tylko sędziowie są źli. Przez to dziś praca sędziego bardzo często przypomina sytuację kogoś, komu dano krzywą, pogiętą łopatę, kazano nią kopać rów, a potem stwierdzono, że robota idzie mu bardzo wolno dlatego, że nie chce mu się pracować.
Na tej stronie gromadzone i publikowane będą przykłady „psucia prawa” przez polityków. Opisy nieprzemyślanych zmian ustawodawczych i przepisów które bezwzględnie powinny być zmienione. Przykłady niestarannej legislacji, i absurdów powstałych w skutek uchylania i zmieniania pojedynczych przepisów bez oglądania się na to, jaką rolę pełnią one w systemie prawa. Przepisy nakładające na sędziów obowiązek wykonywania zupełnie zbędnych i niczemu nie służących czynności. Przepisy, z powodu których marnuje się i czas i pieniądze. Przepisy, które w praktyce nie działają i działać nie mogą, bo przy ich uchwalaniu przyjęto zupełnie nieżyciowe założenia. Będą również publikowane opinie na temat projektowanych zmian ustawowych i przewidywania odnośnie tego, jakie skutki będą miały uchwalone już przepisy. Po to, by każdy, kto zechce tu zajrzeć mógł się przekonać jak niestarannie stanowione jest w Polsce prawo.
Zapraszamy wszystkich do lektury i do współpracy przy wyszukiwaniu przykładów psucia prawa. Bo dobre prawo to podstawa sprawnego wymiaru sprawiedliwości.




